Czasem przychodzi gorzka refleksja: Nie warto się starać.
Niejako w opozycji przychodzi taki tydzień, jak ten.
Choć, mimo upływu czasu, pewne rzeczy się nie zmieniają wraz z przebłyskami słońca jest nadzieja, że z nadejściem wiosny będzie lepiej.
*Korzystając z okazji, wszystkim czwartkowym solenizantom - Zbigniewom oraz dzisiejszym -Józefom życzę wszystkiego dobrego! ;)
I wanna wish you a Merry Christmas! Chciałabym życzyć aby te święta upłynęły Wam w rodzinnej atmosferze, byście doczekali się wymarzonego prezentu od serca i zapomnieli o codziennych problemach. Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku dla czytelników Cinderella-Cindi! ;)
Postanowiłam przygotować dziś coś specjalnego. Ponieważ coraz bardziej (oczywiście prócz F1, która ma przerwę), pochłania mnie moda, pokażę kilka moich stylizacji. Jeśli nie interesuje Cię moda, jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego i przypominam, że hejt dla samego hejtu, zwłaszcza w Święta naprawdę nie jest fajny :]
Te cztery stylizacje określiłabym mianem "na co dzień". Jak widać na pierwszym zdjęciu zazwyczaj ubieram się na sportowo. Granatowy sweter z kotem jest jednym z moich ulubionych. Biała koszula sprawdzi się zarówno w dniu jakiegoś egzaminu, jak i wtedy, gdy stwierdzimy, że po prostu dziś chcemy elegancko wyglądać. Ostatnia stylizacja była moim spontanicznym wygłupem (stąd metka przy butach :P), jednak zawiera rzeczy niezbędne na zimę, która może jeszcze przyjdzie :) - futerko i kozaki.
Z kolei te stylizacje są na specjalne okazje, czy niedzielę, jak ta pierwsza. Druga to mój mały epizod związany z modelingiem. Obie to wspomnienie krótkich włosów. Pozostałe dwie to "współczesne fryzury" i dwa śluby i wesela ;) Stawiam na kolor!
Mam nadzieję, że Wam się podobało ;) Dajcie znać w komentarzach. Ciepłe pozdrowienia i mój muzyczny, faworyt tegorocznych Świąt:.
Ja: Dziękuję. Obcięłam, bo lubię mieć ostatnio krótkie włosy, a przed maturą nie ścinałam, bo można sobie obciąć rozum. :)
S: (bawiąc się moimi włosami) Ale masz TWARDE włosy.
Ja: (speszona sytuacją, nie wiedząc, co powiedzieć) No mam...
S: Ale to tak? Bez żadnego lakieru?!
Ja: No tak.
S: (znowu bawiąc się moimi włosami) Ale ty masz TWARDE włosy!
Nie jestem filologiem polskim. Ale myślałam, że o włosach mówi się mocne. Czy takie mam? Nie wiem. Na pewno zawsze były gęste. A teraz są też krótkie. A tak nawiasem, to myślę, że niektórzy wiedzą, o którą sąsiadkę chodzi.